Dziś miałam telefon od pani, której zaginął czarny dorosły kocur. Kotek jest wykastrowany, oswojony, miziasty i garnący się do ludzi. Zaginięcie zostało już zgłoszone w schronisku, gdzie pani monitoruje sprawę na bieżąco.
Pech chciał, że podczas rozmowy byłam w trakcie załatwiania spraw związanych z naszymi targami i w zaaferowaniu nie zapamiętałam dokładnych szczegółów (nie mogę sobie przypomnieć miejsca zaginięcia, kołacze mi się, że to Osowa Góra, ale głowy nie dam)

Powiedziałam tej pani, aby zajrzała na nasze forum. A jutro do niej zadzwonię i na spokojnie dopytam o szczegóły.
Acha, pani powiedziała, że przeglądała nasze ogłoszenia na stronie i Sylwek jest bardzo podobny do jej kota.
Gdyby ktoś coś wiedział, proszę o kontakt, podam wtedy nr tel. do właścicielki kota.