Już było jedno zapytanie telefoniczne o Gacusia. Jednak pani chyba zrezygnowała.
Według mojej oceny, Gacuś powinien trafić do domu, w którym będzie miał zapewnione z jednej strony głaskanie, mizianie, pieszczoty, a z drugiej strony możliwość zaszycia się w ulubionym zacisznym kąciku, gdzie miałby święty spokój. Dom z żywiołowymi dziećmi, które koniecznie muszą brać kotka na ręce, odpada. Jednak dom pełen ludzi (spokojnych, zrównoważonych i nienachalnych) - jak najbardziej się nadaje. Może to być także dom z psem lubiącym koty. Nie jestem pewna, czy Gacek nadaje się na dokocenie, bo np. z moją tymczasową Tigrą nie umieją się dogadać. Nadawałby się do domu z małym kociakiem lub kotem, który nie wykazuje chęci do dominacji.
Acha, i Gacuś jest bezwzględnym czyściochem - gdy ma nabrudzone w kuwecie, brzydzi się tam wejść. Miauczy wtedy i łazi po domu, domagając się sprzątnięcia kuwety. Jeśli mu się nie posprząta, zdarza mu się nasikać obok. Jeśli się zareaguje na jego pretensje i natychmiast posprząta, to oczywiście ładnie siusia w kuwetce.
A tak na marginesie - uważamy z TZ, że Gacuś jest kosmitą
Istnieje możliwość, że Tigra dlatego się na Gacka wścieka, bo ona go wyczuła i broni nas przed potencjalnym zagrożeniem ze strony kosmicznych braci Gacusia. Nie wiemy jednak, gdzie Gacuś ma swój szpiegowski nadajnik...