Wiecie co? Ja wiem, że jestem panikara i w ogóle... Tak się tu nabijam z Gacka, że jest kosmitą, a dziś przypadkowo weszłam sobie na wątek kotów cukrzycowych na forum miau i trochę się zaniepokoiłam, bo wydaje mi się, że zauważyłam u Gacusia objawy, które występują przy cukrzycy: nadmierne pragnienie (chyba, bo możliwe, że przesadzam - u pozostałych zwierząt okresowo też sobie wmawiam, że więcej piją), częste oddawanie moczu (też możliwe, że przesadzam) i wzmożony apetyt i brak adekwatnego przybierania na wadze - przy czym chudnięcia na razie nie obserwuję (z tym apetytem na pewno nie przesadzam - on ciągle je).
Zastanawiam się, czy mu tylko zrobić badanie na poziom glukozy we krwi i moczu (wiadomo - mniejszy koszt), czy lepiej od razu (za jednym stresem w lecznicy) całą morfologię i biochemię plus pełne badanie moczu? Szkoda, że Gacusia nikt nie chce pod opiekę wirtualną, bo nie musiałabym się martwić, czy robić więcej badań, tylko poszłabym zrobić wszystko

W każdym razie wydaje mi się, że cokolwiek by to nie było u Gacusia, nie wszystko jest z nim w porządku, bo zachowuje się dziwnie (nie wygląda na chorego, ale wiadomo jak to jest u kotów z tym wyglądaniem na chorego).