Sprawa rozchodzi się o kota – Lucka. Nakreślę sytuację, zwierzak został przyniesiony przez sąsiadów jako pupil podwórkowy ( i z pewnością łowny),jednak postanowił zamieszkać z naszym psem i przeniósł się do jego legowiska

, niestety przybysz zaczyna zwiedzać także inne posesje (np. chodził po kominie domku jednorodzinnego sąsiadów). Prawdziwy problem tkwi w tym ,że Lucek przekonany jest ,iż nadal obowiązuje zasada 7 żyć i wychodzi na ulice

, co więcej nie ucieka przed samochodami (bo on jako mieszkaniec ma pełne prawo stać na ulicy i wąchać jej powierzchnię ) Lucek nie boi się też ludzi i podchodzi do wszystkich, którzy go wołają. Zwracam się z prośbą o pomysły jak naprawić kota, aby wreszcie zaczął unikać samochodów i obcych ludzi. Zwracam uwagę na to ,że oddanie malca nie wchodzi w grę ze względu na sąsiadów ( prawnych opiekunów) i psa, który strasznie się przywiązał, lepsze ogrodzenie też nie pomoże bo to kot kopiący dziury pod płotami. Co zrobić??
właścicielka samobójcy